Pytanie Księgi Powtórzonego Prawa o duchowość pustyni

Każdy wcześniej czy później doświadcza w swoim życiu pustyni. Nie zawsze jest ona miejscem geograficznym. Częściej staje się czasem samotności, bezradności, utraty dotychczasowych pewników czy milczenia Boga. Czy takie doświadczenie jest tylko próbą przetrwania? Księga Powtórzonego Prawa proponuje zupełnie inne spojrzenie. Pustynia może stać się miejscem, w którym człowiek odkrywa źródło prawdziwego życia.

Fragment rozdziału „Dlaczego człowiek doświadcza pustyni w swoim życiu?” z książki Biblijne pytania o Boże miłosierdzie, s. 46–47:

Pustynia – miejsce próby

W doświadczeniu pustyni Pan Bóg nie pozostawił Izraelitów samym sobie, lecz „prowadził ich, by ich utrapić, wypróbować i poznać, co jest w ich sercu” (Pwt 8,2). Czy to znaczy, że Stwórca nie znał swojego narodu? Odwrotnie – to lud nie znał swego Boga. Poprzez próbę pustyni Izraelici mieli dotrzeć do prawdy o Bogu, a przez nią do prawdy o sobie. Doświadczenie pustyni było dla nich upokarzające, ale równocześnie wyzwalające. Mojżesz tłumaczył im, że Bóg „ich utrapił, dał im odczuć głód, żywił ich manną, której nie znali ani oni, ani ich przodkowie, bo chciał im dać poznać, że nie samym tylko chlebem żyje człowiek, ale człowiek żyje wszystkim, co pochodzi z ust Pana” (8,3). Upokorzeni głodem odkrywali słabość i kruchość swego ciała. Upokorzeni manną porzucali przekonanie o swojej samowystarczalności, potędze swego umysłu i zaradności swoich rąk. Już wydawało im się, że są dorośli, samodzielni i niezależni, a tymczasem musieli na powrót stać się dziećmi żyjącymi dzięki troskliwości swoich rodziców. Była to jedyna droga, by dotrzeć do źródła życia. Żywili się manną, ale była ona tylko znakiem Tego, który rzeczywiście daje życie. Manna doprowadziła ich do odkrycia, że człowiek żyje nie chlebem, lecz słowem Boga, słowem Jego obietnicy i wierności. „Spożywanie” tego słowa polegało na przyjęciu go do serca i zgodzie na to, by stamtąd przemawiało i kierowało życiem. Nie ma życia bez posłuszeństwa i zaufania Bożemu słowu.

Pustynia była zatem wołaniem o wiarę i ufność. Pokonanie próby pustyni wymagało od Izraelitów zgody na życie wyzwolone od zabezpieczeń na jutro. Uczyli się tej prawdy, ilekroć otrzymywali od Boga mannę. Wolno im było gromadzić ją tylko w ilości jednej dziennej porcji, bo przecież jutro Pan również miał ją zesłać. Lekcja niezwykle trudna, ale pełna mądrości Boga, który z cierpliwością, wyrozumiałością i miłością przez czterdzieści lat wychowywał Izraela, tak jak ojciec wychowuje swego syna (8,5).

Ten wpis jest częścią serii poświęconej biblijnemu przesłaniu o Bożym miłosierdziu. Jeśli rozpoczynasz lekturę tego cyklu, zacznij od wpisu „Dlaczego pytania o Boże miłosierdzie?