Pytanie Księgi Sędziów o kształt ludzkiego ojcostwa (Sdz 11)
Opowiadanie o Jeftem i jego córce od wieków budzi niepokój czytelników Biblii. Czy Bóg mógł domagać się ofiary z dziecka? Odpowiedź przynosi nie tylko sama historia Jeftego, lecz także całe nauczanie Starego Testamentu o Bogu, który odrzuca ofiary z ludzi i objawia siebie jako kochającego Ojca.
Fragment rozdziału „Dlaczego Jefte złożył w ofierze swoją córkę? Pytanie Księgi Sędziów o kształt ludzkiego ojcostwa (Sdz 11)” z książki Biblijne pytania o Boże miłosierdzie, s. 58–60:
Córka ofiarą sukcesu ojca
Dochodzi jednak do rzeczy niezrozumiałej. By zapewnić sobie zwycięstwo, Jefte obiecuje Bogu, w zamian za pomoc w bitwie, złożyć w ofierze całopalnej tego, kto pierwszy wyjdzie mu naprzeciw z domu po powrocie z pola walki (Sdz 11,30-31). Gdy wraca jako zwycięzca, okazuje się, że tą osobą jest jego córka, „prócz której nie miał ani syna, ani córki” (11,34).
Dramat rozgrywa się na wielu płaszczyznach. Przejmuje uległość córki, która najpierw opłakuje swoje dziewictwo (hańbą dla kobiety była bezdzietna śmierć), a następnie pozwala ojcu wypełnić na sobie ślub złożony Bogu (11,36-39). Szokuje czyn Jeftego, który wprawdzie zdobywa władzę, ale równocześnie pozbawia się przyszłości gwarantowanej przez potomstwo. Winą obarcza własną córkę, wszak to ona pierwsza wyszła z domu, oraz Boga, wobec którego – jak sądzi – nie może cofnąć raz danego słowa (11,35). Bóg pozostaje dla niego pogańskim bóstwem Molochem, którego życzliwość można było zyskać jedynie ofiarą z dzieci (por. 2 Krl 16,3; 21,6). Czy taki miałby być Bóg bogaty w miłosierdzie?
Potępienie przez Boga ofiar z dzieci
Przywódca Gileadu zupełnie nie rozumiał Bożego zamysłu wobec ofiar składanych przez Izraelitów. Miłość YHWH była wobec nich bezinteresowna i darmowa: Bóg czynił im dobro, bo „ich umiłował” (Pwt 7,8). Jeśli odpowiadali na tę miłość ofiarami, to nie po to, by coś zyskać, lecz po to, by wyrazić Panu Bogu swoją miłość.
Wspólnota miłości realizowała się poprzez ofiary. Płody ziemi i zwierzęta przynoszone do ołtarza były najpierw odczytywane przez naród jako znaki Bożej miłości. Złożenie z nich tego, co najlepsze, Panu Bogu było ze strony Izraelity aktem wdzięczności i zaufania. Ofiarowując owoce Bożego błogosławieństwa, zawierzał on swoją przyszłość dalszej miłości Boga jako źródłu życia.
Bezgraniczne zaufanie Bogu stawało się jeszcze bardziej czytelne w poświęceniu pierworodnych synów (por. Wj 13,2.11-15; 22,28-29; 34,19-20). Każde dziecko, szczególnie pierworodne, było nadzieją na trwanie rodziny w przyszłych pokoleniach. Przynosząc je do świątyni, rodzice wyrażali gotowość oddania swojej przyszłości w ręce Boga. Pan Bóg nie oczekiwał jednak ofiary z pierworodnych, gdyż byli oni wykupywani poprzez ofiary ze zwierząt lub ofiary pieniężne, których wartość była uzależniona od zamożności danej rodziny. Taki wykup nawiązywał do nocy paschalnej, kiedy krew baranka ocaliła od śmierci wszystkich pierworodnych Izraela, którzy odtąd należeli do YHWH (por. Wj 12,21-23).
Nie ma zatem wątpliwości, że Jefte, składając w ofierze własną córkę, sprzeciwił się woli Bożej zakazującej ofiar z ludzi. Zakaz ten został jednoznacznie wyrażony w Prawie Mojżeszowym (por. Kpł 18,21; 20,2-5) i wielokrotnie przypominany przez proroków (por. Jr 7,31-32; Ez 16,20-21). Ofiara miała być czynem miłości, a nie represji czy handlu. Błędne było również przekonanie Jeftego o nieodwracalności złożonego ślubu. Bóg nie oczekiwał czynów sprzeciwiających się Jego przykazaniom, dlatego człowiek był wręcz zobowiązany wycofać się z bezbożnego przyrzeczenia (por. Pwt 23,22-24).
Ten wpis jest częścią serii poświęconej biblijnemu przesłaniu o Bożym miłosierdziu. Jeśli rozpoczynasz lekturę tego cyklu, zacznij od wpisu „Dlaczego pytania o Boże miłosierdzie?”