Jonaszowe zmaganie się z Bożym miłosierdziem

Czy łatwo uwierzyć, że Bóg pragnie przebaczyć również tym, których uważamy za niegodnych miłosierdzia? Prorok Jonasz zna prawdę o Bożej dobroci, ale trudno mu ją przyjąć wobec mieszkańców Niniwy. Jego historia pokazuje, że największą przeszkodą w uwierzeniu w Boże miłosierdzie może być ludzkie serce.

Fragment rozdziału „Dlaczego Jonasz uciekał przed Bogiem? Jonaszowe zmaganie się z Bożym miłosierdziem” z książki Biblijne pytania o Boże miłosierdzie, s. 105–106:

Sąd Boga nad Niniwą

Wiara Jonasza w Boże miłosierdzie jest deklaratywna i selektywna. Marynarzom na statku miotanym falami wyznaje, że „czci YHWH, Boga nieba, który stworzył morze i ląd” (1,9), a tymczasem ucieka przed Nim. W morskiej otchłani sam doświadcza Bożego miłosierdzia (2,3.7–8), a równocześnie odmawia go Niniwitom. Historia Jonasza pokazuje, jak odmienne jest ludzkie i Boże rozumienie sprawiedliwości i miłosierdzia. Bóg i Jonasz patrzą na grzeszne miasto: ludzka sprawiedliwość domagałaby się jego zniszczenia, natomiast Boża sprawiedliwość skłania się ku litości (3,10). Bóg i Jonasz okazują również współczucie: prorok lituje się nad krzewem rycynusowym, jednodniową rośliną, lecz nie nad stu dwudziestoma tysiącami mieszkańców stolicy Asyrii, którym miłosierdzie okazuje tylko Pan Bóg (4,10–11).

Opowiadanie o Jonaszu objawia, że Boże miłosierdzie jest darmowe i niezasłużone. Miłość Boga przekracza wszelkie ludzkie ograniczenia i definicje. Bóg nie odmawia swojego przebaczenia ani Izraelitom, ani Niniwitom. Paradoksalnie to poganie, a nie izraelski prorok, mają właściwe wyobrażenie o YHWH. Poznając prawdę o Bogu bogatym w miłosierdzie, zawierzają Mu, pełni ufności, że wejrzy na ich modlitwy (1,6) i przyjmie ich nawrócenie (3,8). Ich doświadczenie Bożej miłości rodzi się w spotkaniu. Niniwici „odwracają się” od swego złego postępowania, czemu odpowiada ruch Boga, który „zwraca się” ku nim (3,9). Nie jest to z ich strony próba manipulowania Bogiem, lecz wyraz wiary, że Pan jest większy od ich grzechu i nieprawości.

Sąd Boga nad Jonaszem

Historia Jonasza nie zostaje domknięta. Narracja kończy się retorycznym pytaniem skierowanym przez Boga do proroka: „Czyż Ja nie powinienem okazać litości Niniwie?” (4,11). Wobec Bożego miłosierdzia ludzkie poczucie sprawiedliwości okazuje się niewystarczające. W życiu nie wystarczy kierować się bezdusznym legalizmem czy samą literą prawa. Bóg zaprasza Jonasza, by odkrył w sobie potrzebę współczucia wobec drugiego człowieka, nawet gdyby był on jego wrogiem, a przez to otworzył się na nadzieję nowego, Bożego świata. Nie znamy odpowiedzi proroka. Każdy z nas musi sam odpowiedzieć na to Boże pytanie. Nasze życie wciąż dopisuje ciąg dalszy do Księgi Jonasza.

Ten wpis jest częścią serii poświęconej biblijnemu przesłaniu o Bożym miłosierdziu. Jeśli rozpoczynasz lekturę tego cyklu, zacznij od wpisu „Dlaczego pytania o Boże miłosierdzie?