Pytanie Abrahama wobec zniszczenia Sodomy i Gomory (Rdz 18,16–19,29)
Sodoma i Gomora stały się symbolem miasta ukaranego przez Boga za grzech. Dlatego opowiadanie z Księgi Rodzaju rodzi pytania, które nie tracą swojej aktualności. Czy Bóg naprawdę chciał zniszczyć te miasta? Czy mieszkańcy zostali skazani bez możliwości ocalenia? A może historia ta mówi przede wszystkim o Bożym miłosierdziu, które wyprzedza sąd i szuka człowieka nawet pośród jego największego upadku?
Fragment rozdziału „Czy dla Boga nie ma różnicy między sprawiedliwym i grzesznikiem?” z książki Biblijne pytania o Boże miłosierdzie, s. 30–32:
Bóg pojawia się w Sodomie w godzinie wieczornej (19,1), która okazuje się godziną ich grzechu. Miłosierdzie Boże pragnie ogarnąć człowieka szczególnie w chwili jego upadku. Wyciągnięta dłoń Boga, pełna przebaczenia i dobroci, napotyka na dłoń Sodomitów gotową do przemocy i gwałtu (19,4-11). Występek Sodomitów sprowadzany jest często do sfery obyczajowej i seksualnej, lecz w swej istocie był odrzuceniem przychodzącego Boga. Opisana wcześniej gościnność Abrahama (18,1-15) pokazuje, że przyjęcie Boga staje się dla człowieka źródłem błogosławieństwa i życia. Pod dębami Mamre Bóg dał Abrahamowi obietnicę nowego życia (18,10), która miała się stać teraz udziałem Sodomy i Gomory.
Boże miłosierdzie domaga się ludzkiego miłosierdzia. Paradoksalnie jednak to nie ludzkie miłosierdzie jest gwarancją Bożego miłosierdzia. Bóg zawsze uprzedza człowieka. Powodem zniszczenia Sodomy nie był wcale brak dziesięciu sprawiedliwych. Zabrakło naśladowców Lota. O jego charakterze wiemy niewiele. W świetle wcześniejszego sporu o pastwiska z Abrahamem (13,1-13) wydaje się, że Lot był człowiekiem szukającym własnego dobra kosztem swojego wuja. Kiedy jednak w progu jego domu staje Bóg w osobie wędrowców zmęczonych drogą, by ukazać mu swoje miłosierne oblicze, Lot nie zawaha się uczynić konkretnych gestów miłosierdzia, nawet za cenę własnego życia. Taka wyobraźnia miłosierdzia była obca pozostałym mieszkańcom Sodomy, którzy nie rozpoznali „czasu swego nawiedzenia”. Przychodzącego Boga rozpoznał tylko Lot, który dzięki Bożej interwencji ocaleje wraz z żoną i dwiema córkami. W jakim stopniu informacja z 19,26 o zamienieniu żony Lota w słup soli jest rzeczywista, a w jakim ma charakter etiologiczny, pozostaje wciąż kwestią otwartą.
Abrahamowe pytanie o Boże miłosierdzie znajduje w Bogu szereg odpowiedzi. Owocem dialogu Abrahama z Bogiem jest nie tylko Boża gotowość przebaczenia grzesznym miastom. Jeszcze bardziej odsłania on niezwykłą siłę ludzkiego dobra, które w swojej pokorze i zaufaniu Bogu jest w stanie przezwyciężyć nawet największe zło. Boże miłosierdzie wyzwala miłosierdzie Abrahama. Patriarcha staje się samarytaninem modlitwy – modlitwy wrażliwej, otwartej na drugiego, niepoddającej się zwątpieniu. Takie słowo rodzi w człowieku gotowość przyjęcia Boga, Jego sprawiedliwości i miłosierdzia.
Ten wpis jest częścią serii poświęconej biblijnemu przesłaniu o Bożym miłosierdziu. Jeśli rozpoczynasz lekturę tego cyklu, zacznij od wpisu „Dlaczego pytania o Boże miłosierdzie?”