Pytanie Psalmu 51 o postawę Boga wobec grzechu człowieka

Grzech pozostawia rany, których człowiek nie potrafi uleczyć własnymi siłami. Psalm 51 odsłania niezwykłą prawdę o Bożym miłosierdziu: Bóg nie poprzestaje na przebaczeniu winy, ale stwarza człowieka na nowo, dając mu nowe serce i swojego Ducha.

Fragment rozdziału „Czy Pan Bóg przebaczy mi mój grzech? Pytanie Psalmu 51 o postawę Boga wobec grzechu człowieka” z książki Biblijne pytania o Boże miłosierdzie, s. 137–139:

Nowe serce i nowy duch

Pragnienie nowego stworzenia, wyrażane przez psalmistę, jest odrzuceniem beznadziei i niewiary w możliwość przemiany życia. Ma on świadomość własnych ograniczeń, dlatego z ufnością zwraca się ku Bogu, prosząc Go, by „odwrócił swe oblicze od jego grzechów” (Ps 51,11), „nie odrzucając go przy tym od swego oblicza” (w. 13). W tych dwóch wyczekiwanych, pozornie przeciwnych, spojrzeniach Boga zawiera się pełnia Bożej miłości, która z jednej strony usuwa grzech człowieka, z drugiej zaś ogarnia grzesznika swoją ożywiającą mocą. Spotkanie Boga i grzesznika jest możliwe dzięki przebaczeniu, które w terminologii i praktyce Starego Testamentu wyrażało się w czynności oczyszczenia, bądź przez „wymazanie” zapisu winy (por. ww. 3.11), bądź przez „usunięcie” plamy grzechu (por. ww. 4.9). Dla psalmisty skuteczność tego procesu nie jest jednak warunkowana środkiem wykorzystanym do oczyszczenia (pokropieniem hyzopem lub krwią baranka), lecz podmiotem działającym – samym Bogiem. Skoro Pan Bóg jest gwarantem całkowitego oczyszczenia z grzechu, modlący się grzesznik może z ufnością oczekiwać, że „nad śnieg wybieleje” (w. 9).

Samo oczyszczenie z grzechu nie chroni jeszcze człowieka przed możliwością ponownego skażenia jego życia. W tę nową przestrzeń Bóg wpisuje siebie poprzez dar nowego serca przenikniętego swoim Duchem. Jest on najpierw określony jako „duch niezwyciężony” (w. 12), jak oddaje to Biblia Tysiąclecia. W tekście oryginalnym dar ten jawi się jako Boży impuls uzdalniający człowieka do stałości, odrzucenia chwiejności i niewchodzenia na drogę kompromisów. Duch Boga jest zarazem „Duchem Jego świętości” (w. 13), dzięki czemu człowiek pozostaje zanurzony w rzeczywistości samego Boga, uczestnicząc w Jego życiu. Wreszcie jest to „duch ochoczy” (w. 14), duch spontaniczności, dzięki któremu człowiek staje się zdolny do wielkoduszności przekraczającej to, co jest jedynie nakazane czy wymuszone. W ten sposób Duch Boga staje się zasadą nowego życia grzesznika pojednanego z Bogiem.

Ten wpis jest częścią serii poświęconej biblijnemu przesłaniu o Bożym miłosierdziu. Jeśli rozpoczynasz lekturę tego cyklu, zacznij od wpisu „Dlaczego pytania o Boże miłosierdzie?