Dlaczego wobec pasji Sługi YHWH nie można przejść obojętnie (Iz 52,13–53,12)?

IV Pieśń o Słudze Pańskim (Iz 52,13–53,12), odczytywana w liturgii Wielkiego Piątku, należy do najgłębszych tekstów prorockich Starego Testamentu. Cierpienie Sługi nie jest w niej jedynie opisem dramatu niewinnego człowieka, lecz objawieniem Bożego miłosierdzia, które zwycięża grzech i prowadzi do uzdrowienia.

Fragment rozdziału „Dlaczego wobec pasji Sługi YHWH nie można przejść obojętnie? Pytanie Księgi Izajasza o znaczenie Wielkiego Piątku” z książki Biblijne pytania o Boże miłosierdzie, s. 68–69:

Tajemnica cierpienia Sługi

Z perspektywy pieśni życie Sługi przedstawiało się jednak inaczej. W momencie, w którym utwór wprowadza nas w pasję, ciało Sługi jest już zmasakrowane wcześniejszym biciem (por. 50,6). Całkowita deformacja jego twarzy sprawia, że nie przypomina on już ludzkiej postaci (52,14). Jego zeszpecony wygląd budzi odrazę w stojących wokół, którzy odgradzają się od niego murem dłoni zakrywających ich twarze – nie w geście zdumienia, lecz pogardy i odrzucenia (52,15). Ich odizolowanie się od Sługi, zarówno na płaszczyźnie kontaktu fizycznego (wzrok), jak i psychicznego (współczucie), było konsekwencją moralnej oceny jego pasji. Męka Sługi – zgodnie z logiką biblijnej zasady odpłaty – musiała być skutkiem jego grzechów. Nie ludzie go chłostali, lecz sam Bóg karał go w ten sposób za jego występki (53,4).

Cierpienie zniekształca twarz człowieka, ale równocześnie zaciemnia oblicze Boga. Prawda o pasji jest odkrywana stopniowo przez jej świadków. Jest trudna, bo objawia ich winę. W rzeczywistości bowiem cierpienie wskazywało na grzech, ale nie Sługi, który cierpiał, lecz tych, którzy byli świadkami jego męki. Sługa milczy i pokornie przyjmuje to, co tradycyjnie uznawano za konsekwencję grzechu. Swoim niezawinionym cierpieniem prowadzi ich do rozpoznania własnego grzechu. W jego męce cierpienie i kara zostają rozdzielone: kara winna dotknąć tych, którzy go odrzucają, tymczasem ból przenika jego ciało. Wyznanie grzechów przez świadków cierpienia Sługi odsłania równocześnie paradoks tego wydarzenia: „On był przebity za nasze grzechy, zdruzgotany za nasze winy. Spadła nań chłosta zbawienna dla nas, a w jego ranach jest nasze uzdrowienie” (53,5). Oto nowy wymiar pasji Sługi: kara, która uzdrawia, zranienie, które leczy.

Ten wpis jest częścią serii poświęconej biblijnemu przesłaniu o Bożym miłosierdziu. Jeśli rozpoczynasz lekturę tego cyklu, zacznij od wpisu „Dlaczego pytania o Boże miłosierdzie?