Pytanie o Boże miłosierdzie po lekturze Księgi Jozuego
Księga Jozuego należy do najtrudniejszych ksiąg Starego Testamentu. Opisy zdobywania Kanaanu i nakaz zagłady mieszkańców budzą pytania o obraz Boga obecny na jej kartach. Czy rzeczywiście Bóg chciał wojny i przemocy? Biblia prowadzi jednak czytelnika do zupełnie innego odczytania tych tekstów. Walki prowadzone przez Izraelitów pod wodzą YHWH, nazywane niekiedy „świętą wojną”, nie stają się wzorem walki z człowiekiem, lecz obrazem duchowej walki ze złem, która toczy się w sercu każdego z nas.
Fragment rozdziału „Czy Pan Bóg polecił Izraelitom wymordować ludność Kanaanu?” z książki Biblijne pytania o Boże miłosierdzie, s. 54-55:
„Święta wojna” modelem życia chrześcijańskiego?
Czy prawo ḥērem było ze strony narodu wybranego tylko próbą literackiego przeciwstawienia się Asyrii? Czy była to hebrajska odmiana sienkiewiczowskiego „pisania ku pokrzepieniu serc”? Pozytywna odpowiedź na te pytania nie wyczerpuje wszystkich celów przyświecających nowej redakcji historii Izraela dokonanej przez ruch deuteronomistyczny. Jego pragnieniem była odnowa życia religijnego narodu, która w swoich założeniach odwoływała się również do starożytnego zwyczaju klątwy.
Ten wymiar reformy deuteronomistycznej został rozwinięty w siódmym rozdziale Księgi Powtórzonego Prawa. W jego świetle ḥērem miał przede wszystkim chronić Izraelitów przed przyswojeniem sobie różnych przejawów bałwochwalstwa Kananejczyków, a przez to strzec ich wiary w YHWH. Otwarcie się na inne narody, szczególnie na ich pogańskie rytuały i kulty, nawet w imię tolerancji, nie mogło odciągnąć ich od miłowania jedynego Boga. W tym czasie Izrael uświadamia sobie realność zagrożenia swojej egzystencji, pochodzącego już nie ze strony potęgi militarnej Babilonii. Przeciwnik zostaje rozpoznany we wszystkich tych wytworach ludzkiej myśli, które pretendują do zajęcia miejsca prawdziwego Boga i prawdziwej religii.
Tak rozumiana święta wojna i prawo ḥērem pozostają orędziem wciąż aktualnym w Kościele. Stając się jednym z nas, Chrystus wydał ostateczną wojnę szatanowi i wszystkim skutkom jego wtargnięcia w historię człowieka, szczególnie grzechowi i śmierci. W swoim zmartwychwstałym ciele Jezus dopełnił dzieła Jozuego, otwierając nam drogę do ziemi obiecanej (por. Hbr 4,8). Dlatego chrześcijanin musi w swoim życiu podjąć walkę już nie „przeciw krwi i ciału, lecz przeciw Zwierzchnościom, przeciw Władzom, przeciw rządcom świata tych ciemności, przeciw pierwiastkom zła na wyżynach niebieskich” (Ef 6,12). W tej walce nie są już przydatne przemoc i gwałt. Zbroja, którą ma przywdziać wierzący w Chrystusa, to – według słów św. Pawła – broń prawdy, sprawiedliwości i wiary (por. Ef 6,14-17). Dopełnieniem wszystkiego ma być „miecz Ducha, to jest Słowo Boże” (w. 18). Ono umacnia w słabości i motywuje do jeszcze większej miłości!
Czy wiesz, że…?
Ruch deuteronomistyczny tworzyło środowisko pisarzy, urzędników i kapłanów skupionych wokół króla Jozjasza pod koniec VII w. przed Chr. Podjęli oni reformę religijną królestwa, opierając ją na odnalezionym w świątyni jerozolimskiej zwoju Tory (por. 2 Krl 23), który stał się zalążkiem obecnej Księgi Powtórzonego Prawa. Dążyli do odnowy wiary Izraela przez powrót do przymierza z Bogiem i wierności Prawu, a owocem ich działalności była również nowa interpretacja historii narodu wybranego w świetle tego programu religijnego.
Ten wpis jest częścią serii poświęconej biblijnemu przesłaniu o Bożym miłosierdziu. Jeśli rozpoczynasz lekturę tego cyklu, zacznij od wpisu „Dlaczego pytania o Boże miłosierdzie?”