J 1,43-51
Każde kolejne spotkanie z Jezusem odsłania nowy wymiar Jego osoby. Tak dzieje się również w dialogu z Natanaelem. Rozmowa rozpoczyna się od ludzkich wątpliwości wobec Jezusa z Nazaretu, a kończy zapowiedzią objawienia Syna Człowieczego. Droga Natanaela staje się zarazem drogą każdego ucznia, który stopniowo odkrywa, kim naprawdę jest Jezus.
Fragment rozdziału „Dialog z Natanaelem (J 1,43-51)” z książki Odkrywanie siebie w dialogu z Jezusem (s. 29-30):
Osoba Jezusa jest odkrywana osobno przez Filipa i Natanaela, jednakże to wyznanie Filipa wobec Natanaela (J 1,45) stanowi punkt wyjścia dla wiary tego drugiego. Odczytując jako jedną całość ich wypowiedzi, można wskazać postępujące objawienie tożsamości Jezusa w spotkaniu z nimi.
Filip rozpoznaje Jezusa jako „tego, o którym pisał Mojżesz w Prawie i Prorocy – Jezusa, syna Józefa z Nazaretu” (J 1,45). Po swoim zmartwychwstaniu, towarzysząc dwom uczniom zdążającym do Emaus, Jezus będzie wyjaśniał wydarzenie Paschy w oparciu o to, co „w Prawie i Prorokach odnosiło się do Niego” (Łk 24,27). Przywołując Mojżesza, Filip zdaje się rozpoznawać w Jezusie zapowiadanego w Prawie (Pwt 18,15-18) proroka podobnego do Mojżesza. U proroków również znaleźć można zapowiedzi mającego przyjść proroka Eliasza (Ml 3,23), ale też przyszłego Mesjasza (Syna Człowieczego zapowiadanego przez Daniela). Filip rozpoznaje zatem Jezusa jako proroka. Do tego dochodzi wiedza o Jego ziemskim pochodzeniu – „syna Józefa z Nazaretu”.
To wyznanie Filipa zostaje podjęte przez Natanaela tylko częściowo, a przy tym błędnie, gdyż podaje on w wątpliwość możliwość pochodzenia Mesjasza/proroka z Nazaretu. W istocie odrzuca pierwszą część wypowiedzi Filipa, który powoływał się na świadectwo Prawa i Proroków o Jezusie, i łączy Jezusa tylko z Nazaretem (J 1,46).
W bezpośrednim spotkaniu z Jezusem Natanael dochodzi jednak do odkrycia Jego tożsamości: „Rabbi, Ty jesteś Synem Bożym, Ty jesteś Królem Izraela” (J 1,49). Jezus nie jest zwykłym nauczycielem (rabbim), na co wskazuje Jego relacja z Bogiem i z ludem Izraela. Nazwanie Jezusa „Synem Bożym” jest wyznaniem wiary w Jego relację synowską z Bogiem Ojcem. Nie znaczy to, że Natanael w tym momencie wierzy w boskość Jezusa – raczej pozostaje w obrębie starotestamentalnych zapowiedzi Mesjasza, będącego królem uznanym przez Boga za syna (por. Ps 2,7). Rozpoznanie w Nim „Króla Izraela” jest wyznaniem wiary w Jezusa jako zapowiadanego Izraelowi Mesjasza. Jezus odrzuca polityczne, nacjonalistyczne rozumienie tego tytułu, czego da wyraz w procesie przed Piłatem („Królestwo moje nie jest z tego świata”, J 18,36). Wcześniej Jezus uznał, iż Natanael jest „prawdziwie Izraelitą” (J 1,47). Zatem Jezus jest królem Izraelitów takich jak Natanael, którzy wierzą w Niego i są ludźmi wolnymi od nieprawdy.
Nie jest to jednak cała prawda o Jezusie. Odsłoni się ona dopiero w przyszłości, kiedy „ujrzą niebo otwarte i aniołów Bożych wstępujących i zstępujących na Syna Człowieczego” (J 1,51). Tytuł „Syn Człowieczy” jest w Ewangeliach używany przez samego Jezusa i stanowi wyznanie Jego boskości. Takie rozumienie tego tytułu wynika z proroctwa Daniela o Synu Człowieczym przychodzącym na obłokach nieba i otrzymującym władzę od Boga (Dn 7,13). Motyw drabiny przywołuje rolę Jezusa jako pośrednika, łącznika między niebem a ziemią, Bogiem i ludźmi. To spotkanie Boga i człowieka w Jezusie dokona się poprzez ofiarę krzyża, kiedy Jezus, wywyższony nad ziemię, przyciągnie wszystkich do siebie (por. J 12,32).
Ten wpis jest częścią serii pt. „Jezus w Ewangelii Janowej”. Jeśli rozpoczynasz lekturę tego cyklu, zachęcam do rozpoczęcia od wpisu „Kim jest Jezus według Ewangelii Janowej?”