J 13,1-20

Obmycie nóg uczniom na początku Ostatniej Wieczerzy jest jednym z najbardziej zaskakujących gestów Jezusa w Ewangelii Janowej. W ten sposób objawia On, kim jest i na czym polega Jego miłość. Dlaczego Jezus obmył uczniom nogi?

Fragment rozdziału „Dialog podczas obmycia nóg uczniom w trakcie Ostatniej Wieczerzy” (J 13,1–20) z książki Odkrywanie siebie w dialogu z Jezusem, s. 190–192:

Jan ewangelista relację o Ostatniej Wieczerzy rozpoczyna od zdań mówiących o samoświadomości Jezusa. „Jezus, wiedząc, że nadeszła Jego godzina, by przeszedł z tego świata do Ojca, umiłowawszy swoich na świecie, do końca ich umiłował” (J 13,1). „Wiedząc, że Ojciec oddał Mu wszystko w ręce oraz że od Boga wyszedł i do Boga idzie” (w. 3). Jezus jest zatem świadomy znaczenia wydarzeń, które zawierają się w słowie „godzina”. Jego męka, śmierć i zmartwychwstanie są godziną, w której Jego miłość, objawiająca się w każdym Jego słowie, znaku, geście i spotkaniu, osiąga swój punkt kulminacyjny: „umiłowawszy, do końca (gr. eis telos) umiłował”. Grecki termin telos można tłumaczyć dwojako: (1) umiłował „całkowicie” albo (2) umiłował „do ostatniej chwili”, którą w Ewangelii Janowej jest moment wyznania Jezusa na krzyżu: „Dokonało się” (tetelestai w 19,30 – forma perfectum czasownika teleō [„dokończyć”], od którego pochodzi rzeczownik telos [„koniec”]). To „umiłowanie do końca” dokona się przez śmierć, której bliskości Jezus jest świadomy, mówiąc, że „od Boga wyszedł i do Boga idzie” (13,3). Zarazem przez tę ofiarę Jezus „umiłuje swoich”, czyli tych, których dał Mu Ojciec (por. w. 3 z 3,35; 6,39; 10,29).

Tak wyraźne wyakcentowanie miłości Jezusa jest kluczem do odczytania Jego gestu umycia nóg uczniom. Jest to czyn miłości, służby i ogołocenia, w którym Jezus zapowiada swoją mękę przynoszącą życie. Znaczący jest dobór słów, którymi Jan ewangelista opisuje sposób, w jaki Jezus przystępuje do umywania nóg. Najpierw „wstaje (gr. egeiretai – dosłownie: „podnosi się”) od wieczerzy” (13,4). Użyty tu czasownik egeirō pojawia się później na określenie zmartwychwstania Jezusa. W trakcie uczty Jezus objawia siebie jako Pana życia, który ma moc obdarzyć życiem swoich uczniów. Dokona się to przez ofiarę życia, którą sygnalizuje druga czynność: „złożył (gr. tithēsin) szaty” (w. 4). Tego samego czasownika tithēmi używa Jezus, kiedy mówi o sobie jako Dobrym Pasterzu. Dobrym Pasterzem jest Ten, kto „życie swoje kładzie (tithēmi) za owce” (10,11; identyczna myśl została wyrażona tym samym czasownikiem w 10,15.17-18). Kolejną czynnością wykonaną przez Jezusa jest „przepasanie się” prześcieradłem (13,4). To gest właściwy słudze (por. Łk 12,37; 17,8), który spełnia swoje powinności. Można jednak widzieć w nim również zapowiedź śmierci. Identyczna czynność przepasania się stanie się w przyszłości udziałem Piotra, który usłyszy od zmartwychwstałego Jezusa, że „ktoś inny przepasze go i poprowadzi, dokąd nie chce” (J 21,18). „Przepasanie” jest w tym wypadku symboliczną zapowiedzią śmierci pasterza, któremu Jezus powierza swoje owce.

Szczytowym znakiem miłości Jezusa do swoich uczniów jest obmycie im nóg. Ten gest budzi ich zdumienie, szokuje i wywołuje konsternację. Zazwyczaj czynność tę wykonywali niewolnicy lub służący. Umywanie komuś nóg oznaczało uznanie jego wyższości. Był to zarazem gest przyjęcia i szacunku okazywany gościom przybywającym do domu. W tym wypadku obmycie nóg gościowi przez gospodarza było motywowane miłością. Ewangeliści odnotowują dwie sytuacje, w których właśnie w takim kontekście miłości kobiety obmywają stopy Jezusa (Łk 7,36-50; J 12,1-12). Jezus, którego uczniowie nazywają „Panem” i „Nauczycielem” (J 13,13), odsłania przed nimi zupełnie nowy wymiar swojego życia – wymiar uniżonej, ale pełnej miłości służby, która jest ofiarowaniem życia dla innych. Ten czyn Jezusa można skomentować innym Jego słowem: „Syn Człowieczy nie przyszedł, aby Mu służono, lecz aby służyć i dać życie za wielu” (Mk 10,45). W tej perspektywie obmycie nóg uczniom staje się symbolem śmierci Jezusa na krzyżu, która jest Jego aktem „umiłowania do końca swoich, którzy byli na świecie”.

Przez „umiłowanie do końca” Jezus objawi prawdę o sobie jako Bogu. Gest obmycia nóg ma prowadzić uczniów do wiary w Jezusa: „Już teraz, zanim się to stanie, mówię wam, abyście, gdy się stanie, uwierzyli, że JA JESTEM” (J 13,19). Już wcześniej Jezus mówił Żydom, że „gdy wywyższą Syna Człowieczego, wtedy poznają, że JA JESTEM” (8,28). Ta starotestamentalna formuła objawieniowa staje się gwarantem, że zdrada Jezusa przez Judasza nie przekreśla Bożych planów, lecz jest ich realizacją.

Ten wpis jest częścią serii pt. „Jezus w Ewangelii Janowej”. Jeśli rozpoczynasz lekturę tego cyklu, zachęcam do rozpoczęcia od wpisu „Kim jest Jezus według Ewangelii Janowej?”