J 8,1-11

Uczeni w Piśmie i faryzeusze przyprowadzają do Jezusa kobietę pochwyconą na cudzołóstwie, chcąc zastawić na Niego pułapkę. Wydaje się, że cokolwiek odpowie, będzie można Go oskarżyć. Jezus nie tylko wychodzi z tej próby zwycięsko, ale objawia prawdę o Bogu, którego sprawiedliwość nie jest przeciwieństwem miłosierdzia, lecz znajduje w nim swoje najpełniejsze wypełnienie.

Fragment rozdziału „Dialog z faryzeuszami i kobietą pochwyconą na cudzołóstwie” (J 8,1–11) z książki Odkrywanie siebie w dialogu z Jezusem, s. 116–117:

Uczeni w Piśmie i faryzeusze zwracają się do Jezusa, nazywając Go „nauczycielem” (J 8,4), jednak swoim działaniem zmierzają do zakwestionowania Jego autorytetu. Z jednej strony chcą podważyć pozytywny wizerunek Jezusa wśród słuchaczy: jeśli bowiem opowie się za ukamienowaniem kobiety, zaprzeczy swojej postawie miłosierdzia wobec grzeszników. Z drugiej strony dążą do znalezienia podstawy do oskarżenia Jezusa przed władzami rzymskimi: jeśli bowiem opowie się za ukamienowaniem kobiety, sprzeciwi się Rzymianom, którzy zastrzegli sobie prawo wydawania wyroków śmierci (por. 18,31). Z tej perspektywy jakakolwiek odpowiedź Jezusa nie uchroni Go przed zastawioną na Niego prowokacją.

Jezus swoim działaniem i słowami objawia siebie nie tylko jako kogoś większego od Mojżesza, lecz również jako Tego, który jest źródłem i wypełnieniem Prawa. Kluczowym momentem jest gest „pisania palcem po ziemi” (8,6). Komentatorzy dyskutują nad treścią tego, co pisał Jezus. Fakt, że treść tego pisma pozostaje w narracji przemilczana, świadczy o tym, że nie ona jest najważniejsza, lecz sama czynność pisania palcem. Przywołuje ona bezpośrednio „dwie kamienne tablice napisane palcem Bożym” (Wj 31,18; Pwt 9,10), czyli tablice Dekalogu. Będąc na terenie świątyni, Jezus pisze na płytach kamiennych pokrywających jej dziedzińce. Nie chodzi o nowy Dekalog, ale o słowo, które go wyjaśni. Słowo Mojżesza przekazane w Prawie czyni Dekalog martwą literą, literą, która zabija („W Prawie Mojżesz nakazał takie kamienować” – J 8,5). Słowo Jezusa objawia natomiast życiodajną i wyzwalającą moc Dekalogu („Idź, od tej chwili więcej nie grzesz!” – 8,11). Sens Dekalogu zostaje objawiony w słowie, które wypowiada Jezus i którym ostatecznie jest On sam. Pisząc na kamiennych tablicach, Jezus objawia siebie jako definitywne i autorytatywne słowo Boga, w którym wypełnia się starotestamentalne Prawo. W Jezusie Bóg wypowiada swoje słowo nie potępienia, ale zbawienia (por. 3,16-17). To słowo Bożej miłości wybrzmiewa do końca na krzyżu.

Jezus objawia, że sprawiedliwość Boża jest miłosierdziem. Św. Augustyn, komentując końcową scenę, w której pozostają już tylko Jezus i kobieta, pisze: „Relicti sunt duo, misera et misericordia” („Dwoje pozostało: nieszczęśliwa i miłosierdzie”). Jezus jest sprawiedliwością: doprowadza oskarżycieli kobiety do uznania prawdy o ich własnych grzechach (por. 8,7b: „Kto z was jest bez grzechu, niech pierwszy rzuci kamień”), ale też nie zaprzecza grzechowi popełnionemu przez kobietę (por. 8,11b: „Od tej chwili więcej nie grzesz”). Równocześnie Jezus jest miłosierdziem, które nie potępia grzesznika, ale wyzwala go od grzechu i otwiera przed nim drogę do nowego życia w miłości i miłosierdziu. Doświadcza tego nie tylko kobieta, lecz także sami oskarżyciele, którym Jezus uświadamia ich grzechy, dając zarazem możliwość rozpoczęcia wszystkiego na nowo.

Ten wpis jest częścią serii pt. „Jezus w Ewangelii Janowej”. Jeśli rozpoczynasz lekturę tego cyklu, zachęcam do rozpoczęcia od wpisu „Kim jest Jezus według Ewangelii Janowej?”