Przypowieść o uczcie weselnej (Mt 22,1–14 // Łk 14,15–24) kończy się jednym z najbardziej zagadkowych zdań Jezusa: „Wielu jest powołanych, lecz mało wybranych”. Czy Jezus chce powiedzieć, że Bóg zaprasza wszystkich, ale tylko niektórym daje szansę zbawienia? Co naprawdę znaczą te słowa?

Fragment rozdziału „Zaproszeni na ucztę (Mt 22,1–14 // Łk 14,15–24)” z książki Przypowieści Jezusa. Narracyjny klucz lektury (s. 89–90):

Czytając przypowieść w jej obecnym kształcie, obie sytuacje należy widzieć łącznie. W obu przypadkach Bóg kieruje zaproszenie, które zostaje świadomie odrzucone. Jezus przebywa z grzesznikami, ponieważ „sprawiedliwi” odrzucili orędzie o królestwie Bożym. Królestwo Boże przeszło z Izraela do pogan, gdyż naród wybrany odrzucił to królestwo. Lektura przypowieści o uczcie weselnej nie może jednak sprowadzać się jedynie do panoramicznego spojrzenia na historię zbawienia. Wyraźnie podkreśla to zdanie zamykające przypowieść, które zarazem stanowi klucz do jej interpretacji: „Wielu jest wezwanych, ale niewielu wybranych”, co znaczy: „wszyscy są wezwani, ale nie wszyscy są wybrani”. Powiedzenie to tłumaczy sytuację historyczną Izraela w perspektywie odrzucenia przez niego – mimo bycia narodem wybranym – osoby Jezusa. Żydzi odrzucili Boże orędzie miłosierdzia i łaski, a tym samym wykluczyli się z eschatologicznej uczty zbawionych. Ich sytuacja zostaje przedstawiona jako ostrzeżenie dla wspólnoty wierzących. Uczniowie Jezusa również mogą podzielić los zaproszonych, jeśli nie zachowają się inaczej niż bohaterowie przypowieści.

Przypowieść jest apelem o przyjęcie słowa Ewangelii. Wobec jej wezwania nie można pozostać obojętnym ani nieuważnym. Nie ma bowiem ważniejszych spraw niż przyjęcie zaproszenia do wspólnoty z Bogiem. Ci, którzy odrzucili zaproszenie, byli zajęci sobą i swoimi sprawami – polem oraz handlem. Uznali, że ich życie zależy wyłącznie od nich, od ich zaradności i pracy, a nie od łaskawości i bezinteresowności Tego, który zaprasza na ucztę. Tymczasem radość, święto, spotkanie i wspólnota są koniecznym darem, by człowiek mógł doświadczyć pełni życia.

Pan Bóg kieruje swoje zaproszenie do wszystkich ludzi – „złych i dobrych”. Jest to również lekcja dla współczesnych głosicieli Ewangelii, by nie dokonywali sądu przed czasem, lecz starali się pozyskać wszystkich dla królestwa Bożego.

W tym kontekście odsłania się nowy sens powiedzenia o „wielu wezwanych, a niewielu wybranych”. Przypowieść pokazuje, że samo przyjęcie zaproszenia i wejście na salę nie jest jeszcze gwarancją uczestnictwa w uczcie. Przynależność do zgromadzenia nie znosi wymagań moralnych. Nie każde postępowanie jest zgodne z wyznawaną wiarą. „Odpowiedź na wezwanie Jezusa nie jest przykrywką, która może usprawiedliwić każdy sposób postępowania”. Wszyscy są zobowiązani do życia w nowy sposób, do czuwania i do nieustannego posłuszeństwa wobec słowa Chrystusa. Taka postawa dopiero czyni z nas prawdziwie „wybranych”, a nie tylko „wezwanych”.

Ten wpis należy do serii pt. Przypowieści Jezusa. Jeśli trafiłeś tutaj po raz pierwszy, zachęcam do rozpoczęcia lektury od wpisu Dlaczego narracyjny klucz lektury przypowieści Jezusa?