Jezus opowiada dwie bardzo krótkie przypowieści (Mt 13,31-33; Łk 13,18-21). Nie ma w nich rozbudowanej akcji ani wielu bohaterów. Są tylko ziarnko gorczycy i odrobina zaczynu. To właśnie one prowadzą do odkrycia tajemnicy królestwa Bożego.
Fragment rozdziału „Gorczyca i zaczyn (Mt 13,31–33 // Łk 13,18–21)” z książki Przypowieści Jezusa. Narracyjny klucz lektury, s. 42:
Mimo że w omawianych przypowieściach pojawiają się ludzkie postacie bohaterów – ziarnko gorczycy zostaje posiane w ziemi przez pewnego „mężczyznę”, zaś zaczyn zostaje włożony do ciasta przez pewną „kobietę” – to cała dynamika przypowieści związana jest z ziarnkiem gorczycy i kawałkiem zaczynu. W punkcie wyjścia narracji pozostają one nieaktywne, poddane działaniu innych, jakby „martwe”. Jednak znalazłszy się we właściwym dla siebie środowisku, stają się podmiotem działania: ziarnko gorczycy rozwija się w sposób dostrzegalny na zewnątrz, natomiast zaczyn oddziałuje na ciasto w sposób ukryty (w Mt 13,33 Jezus mówi, że kobieta dosłownie „ukryła” – gr. enkryptein – zaczyn w cieście, co Biblia Tysiąclecia tłumaczy jako „włożyła”). Działanie ziarnka i zaczynu jest ukierunkowane na życie. Ziarnko gorczycy staje się bowiem drzewem, w którego koronie ptaki wiją swoje gniazda, znajdując w nich schronienie (por. Mt 13,32b). Zaczyn jest natomiast nieodzowny do wypieku chleba, niezbędnego w codziennej egzystencji człowieka. W tych skromnych rzeczywistościach kryje się zatem olbrzymi potencjał życia. Nie ujawnia się on jednak od razu. Potrzeba czasu, by go dostrzec: ziarnko potrzebuje czterech miesięcy, aby osiągnąć swoją dojrzałość, zaś zaczyn wielu godzin, by wyrosło ciasto. Dla postronnego obserwatora ziarnko gorczycy i niewiele większy od niego kawałek zaczynu są czymś prostym, zwyczajnym i codziennym. Ich zwyczajność jest jednak tylko pozorna, gdyż przez cały czas noszą w sobie ukrytą moc, która przekracza ich skromną postać.
Czy wiesz że…?
Ziarno gorczycy ma zaledwie 1,5 mm średnicy. W Talmudzie* (traktat Niddah 5,4) najmniejsza kropla krwi jest przyrównana właśnie do ziarna gorczycy (aram. hardel). Po okresie wegetacji trwającym cztery miesiące gorczyca osiąga wysokość od 1,8 do 3,6 m, a w wyjątkowych wypadkach nawet 4,5 m. Rabin Szymon Ben Halafta żyjący w II wieku po Chr. opowiada, iż „w jego ogrodzie rosło drzewo gorczycy. Wdrapałem się na nie tak, jak można wdrapać się na czubek figowca”.
W czasach Jezusa wypiek chleba należał wyłącznie do kobiet i odbywał się każdego dnia. Zaczyn stanowił mały kawałek ciasta poddany procesowi przyspieszonej fermentacji lub drożdże winne. W przypowieści Jezusa chodzi zapewne o mały kawałek suchego ciasta, który przypominał zasuszone ziarno. Do wypieku zostaje użyta mąka pszenna (gr. aleuron), lepsza i droższa od codziennie używanej mąki jęczmiennej. Jej ilość „trzech miar” odpowiada ok. 40 litrom ‒ jedna „miara” (gr. saton) to 13,2 litra, co odpowiada 18 kg mąki.
Ten wpis należy do serii pt. Przypowieści Jezusa. Jeśli trafiłeś tutaj po raz pierwszy, zachęcam do rozpoczęcia lektury od wpisu „Dlaczego narracyjny klucz lektury przypowieści Jezusa?”