Przypowieść o dzierżawcach winnicy (Mt 21,33-46) ukazuje narastający bunt wobec właściciela. Odmowa posłuszeństwa przeradza się w przemoc, a ostatecznie prowadzi do zabójstwa jego syna. Co kierowało dzierżawcami?

Fragment rozdziału „Przewrotni dzierżawcy (Mt 21,33–46)” z książki Przypowieści Jezusa. Narracyjny klucz lektury (s. 80–81):

Analiza struktury narracyjnej przypowieści pokazuje, że słuchacze już w trakcie jej opowiadania dostrzegali obecność elementów alegorycznych, przede wszystkim dzięki bezpośrednim nawiązaniom w opisie założenia winnicy (Mt 21,33) do proroctwa Iz 5,2 o Izraelu jako winnicy Boga. W gospodarzu rozpoznawali zatem Boga, zaś dzierżawców utożsamiali z przywódcami Izraela. To swoiste przedrozumienie przypowieści nie powinno jednak przeszkadzać w charakterystyce jej głównych bohaterów przy wykorzystaniu narzędzi właściwych analizie narracyjnej.

Właściciel winnicy

Charakter gospodarza można poznać przede wszystkim przez czynności, które wykonuje. Tylko w momencie podjęcia decyzji o posłaniu do dzierżawców swego syna słuchacze stają się świadkami jego wewnętrznego monologu, który pozwala zrozumieć motywy jego działania. Jezusowy opis założenia winnicy odwołuje się do proroctwa Iz 5,2. Czynności wykonywane przez gospodarza są zwyczajne, warto jednak zwrócić uwagę, że Jezus wybiera z tekstu Izajasza tylko trzy: ogrodzenie winnicy, wzniesienie wieży i zbudowanie tłoczni. Dwa pierwsze przedsięwzięcia mają na celu zabezpieczenie winnicy przed intruzami. Wzniesienie tłoczni jest natomiast niezbędne, aby winnica mogła stać się miejscem produkcji wina. Osobista troska właściciela jest zatem ukierunkowana na uchronienie winnicy przed wszelką szkodą oraz na zapewnienie jej jak największej owocności, tak by mogła wypełnić swoje przeznaczenie.

Pozostawienie winnicy w rękach dzierżawców jest działaniem całkowicie zwyczajnym. Zaskakuje natomiast sposób, w jaki właściciel postępuje z nimi, gdy nie otrzymuje należnej opłaty dzierżawnej. Wobec zbuntowanych rolników okazuje zdumiewającą cierpliwość. Nie reaguje od razu na akty przemocy z ich strony, zakładając, że się opamiętają. Posłanie własnego syna nie jest aktem naiwności, lecz stanowi ostatnią szansę, którą właściciel chce dać dzierżawcom. Jest głęboko przekonany, że z niej skorzystają (Mt 21,37: „Uszanują mojego syna”). Gospodarz jest zatem człowiekiem, który do końca szuka porozumienia. Daleki od sięgania po przemoc, w jej miejsce ofiarowuje dzierżawcom możliwość przebaczenia ich winy.

Gdy dzierżawcy ostatecznie odrzucają inicjatywę właściciela, ten wymierza im karę adekwatną do popełnionego czynu, co wyraźnie wybrzmiewa w 21,41 w figurze paronomazji. Polega ona na zestawieniu dwóch podobnie brzmiących słów: dzierżawcy są „źli” (gr. kakoi), dlatego zostaną „marnie” (kakōs) wygubieni. Kara, która ich spotyka, odpowiada zatem brutalności, z jaką sami mordowali. Równocześnie właściciel troszczy się o samą winnicę, powierzając ją nowym dzierżawcom.

Dzierżawcy

Dzierżawcy zostają ocenieni przez słuchaczy przypowieści jako „źli” (21,41). Odmowa zapłaty należności wynikających z dzierżawy oznacza złamanie zawartej z właścicielem umowy. Odrzucają swoją zależność od właściciela winnicy i uzurpują sobie prawo do dysponowania jego majątkiem. Motywacja, którą się kierują, staje się w pełni jasna w chwili podjęcia decyzji o zabiciu syna gospodarza (por. 21,38). Celem ich działania jest przejęcie winnicy na własność. Aby to osiągnąć, nie wahają się sięgnąć po przemoc, aż po przelanie krwi osób posłanych przez właściciela. Odpowiedzialność za śmierć niektórych sług spoczywa na wszystkich dzierżawcach, gdyż wspólnie biorą udział w ich kamienowaniu. W zabijaniu znajdują wręcz pewnego rodzaju rozrywkę, ponieważ ukamienowanie jest publiczną egzekucją, która zarówno dla sprawców, jak i dla świadków staje się swoistym widowiskiem (por. J 8,3; Dz 7,58). Liczba popełnionych przez nich morderstw, zwieńczonych zabiciem syna właściciela, dowodzi, że są oni całkowicie zdeprawowani.

Czy wiesz, że…

Rozumowanie dzierżawców wobec przybycia syna właściciela nie jest całkowicie nierealistyczne. Skoro przybywa syn, mogą przypuszczać, że właściciel już umarł, a jego dziedzic chce objąć w posiadanie należący do niego majątek. Zabijając syna, liczą na to, że winnica jako dobro pozbawione właściciela będzie mogła przejść w ich ręce.

Takie rozumowanie mogło opierać się na znanej z Talmudu zasadzie chazaki, zgodnie z którą rzecz niczyja, w określonych okolicznościach, mogła zostać legalnie przejęta przez inną osobę. Pierwszeństwo przysługiwało tym, którzy wcześniej nieprzerwanie ją posiadali lub użytkowali. W przypadku pól wymagany okres wynosił trzy lata. Aby potwierdzić prawo własności, należało wykonać czynność świadczącą o objęciu nieruchomości w posiadanie, na przykład ogrodzić ją lub wykonać furtkę w istniejącym ogrodzeniu.

Ten wpis należy do serii pt. Przypowieści Jezusa. Jeśli trafiłeś tutaj po raz pierwszy, zachęcam do rozpoczęcia lektury od wpisu Dlaczego narracyjny klucz lektury przypowieści Jezusa?